Muszę się pochwalić moim nowym zakupem. Oczywiście musiałam od razu wypróbować. Upiekłam pyszny piernik, tak szybko zniknął że nie zdążyłam nawet zdjęcia zrobić.
Oczywiście także nie próżnuję. Okres jesienno-zimowy więc koleżanki proszą o kolejne czapki i szaliki.
Tutaj niebieski szalik do kompletu z wcześniej zrobioną czapką.
Kolorowy komplecik dla mojej małej bratanicy.
Uszyłam sobie malutkie zazdrostki do kuchni. Kupiłam kawałek materiału dobrej jakości i po godzinie przy maszynie widok był rewelacyjny. Zresztą oceńcie sami.
I na koniec karteczki świąteczne mojego wykonania.
Bardzo pracowite dni za mną, a to dopiero początek przedświątecznego szaleństwa.






